Tysiące zgłoszeń jako źródło wiedzy — jak dział serwisu przestał pytać w kółko tę samą osobę
Dział serwisu notował kilka nierozwiązanych zgłoszeń dziennie, mimo że odpowiedzi istniały w archiwum tysięcy spraw. Przetworzyliśmy archiwum do wyszukiwania semantycznego i osadziliśmy funkcję w systemie zgłoszeń, aby odpowiedź podpowiadała się przed eskalacją.
Wiedza istnieje, ale nikt do niej nie sięga
Dział serwisu notował kilka zgłoszeń dziennie, których nie udawało się rozwiązać na pierwszej linii. Każde z nich trafiało do osoby bardziej doświadczonej, wydłużając czas reakcji i obciążając wąskie gardło zespołu. Wiedza potrzebna do ich rozwiązania w większości istniała — ale rozproszona w trzech miejscach: firmowych notatkach, dokumentacji producenta systemu oraz archiwum tysięcy zgłoszeń, którego nikt nie przeszukiwał, bo trwało to dłużej niż zapytanie kolegi. Dając zespołowi narzędzie konwersacyjne bez podłączenia do tych źródeł, nie rozwiązywałoby to problemu — system nie ma dostępu do historii zgłoszeń i generuje odpowiedzi ogólne, a nie wdrożeniowe.
Co zrobiliśmyWyszukiwanie semantyczne osadzone w narzędziu pracy
- Przetworzyliśmy archiwum zgłoszeń do postaci umożliwiającej wyszukiwanie semantyczne — koszt jednorazowego przetworzenia okazał się marginalny.
- Osadziliśmy funkcję w narzędziu, z którego zespół już korzysta — w systemie obsługi zgłoszeń pojawiła się opcja zaproponowania rozwiązania na podstawie podobnych przypadków z przeszłości.
- Przyjęliśmy podejście hybrydowe: odpowiedzi na powtarzalne pytania osadziliśmy jako stałe skrypty w systemie, a dla szerszego zakresu daliśmy narzędziu dostęp do archiwum poprzez prompt z określonymi granicami.
- Przyjęliśmy podejście wypuszczania przy częściowej jakości — funkcja dająca jakąkolwiek wartość jest lepsza niż oczekująca na pełne pokrycie.
Rezultaty wdrożenia
Dział serwisu otrzymał narzędzie podpowiadające rozwiązania bez opuszczania głównego interfejsu — pracownicy pierwszej linii rozwiązują więcej zgłoszeń samodzielnie, bez eskalacji. Archiwum tysięcy spraw, wcześniej martwe dane, stało się działającą bazą wiedzy aktualizowaną z każdym nowym rozwiązanym zgłoszeniem. Zespół zaczął nagrywać rozstrzygnięcia jako elementy wielokrotnego użytku.
“Dostęp do dokumentów nie wystarcza — narzędzie nadal nie wie, która wersja obowiązuje, która odpowiedź jest aktualna ani który przypadek jest najbliższym dopasowaniem. Różnica między dostępem a użytecznością to struktura: archiwum musi być przetworzone do wyszukiwania semantycznego, a nie tylko podłączone.”
Spiszmy, jak naprawdę działa Twoja firma.
- 45 minut i zero przygotowań
- Uczciwa ocena tego, gdzie jesteś dziś
- Pierwszy proces wart automatyzacji — i dlaczego właśnie ten